18 października 2013

Rozdział 1.
- Justin Jason Bieber proszo­ny do ga­bine­tu dy­rek­to­ra – roz­legło się mo­je naz­wisko w głośni­ku szkol­ne­go ra­dia.
- Sta­ry, mu­sia
łeś nieźle nab­roić sko­ro dy­rek­tor cię wzy­wa! – usłyszałem od ko­legi. Sam nie wiem, co się stało, wzy­wa mnie tak nag­le. Nie mam pojęcia, o co mógłby się przycze­pić. Zgarnąłem ple­cak i poszedłem do ga­bine­tu. Dy­rek­tor już na mnie cze­kał.
- Usi
ądź, proszę. – po­wie­dział – mam do prze­kaza­nia ci pewną in­formację. – Ton je­go głosu nie wróżył nic dob­re­go. Za­niepo­koiłem się i zacząłem snuć do­mysły, co się stało, co zro­biłem nie tak? No dobra, może czasem coś zrobię, ale jeszcze nigdy nie potrzeba było do tego dyrektora. Na od­po­wiedź nie mu­siałem długo cze­kać, bo dy­rek­tor podjął dal­szy ciąg te­matu.
- Dzi­siaj ra­no zdarzy
ł się wy­padek w naszym mieście. – Nie ro­zumiałem, co ja mam z tym wspólne­go? Widząc, że nie za­mie­rzam się odzy­wać, mówił da­lej. – To był śmier­telny wy­padek. Twoi rodzi­ce w nim zginęli. Bar­dzo mi przyk­ro.
Za­pad
ła cisza. Nie wie­działem, co po­wie­dzieć. Czy ja w ogóle po­winienem coś mówić? Nie wiem, co myśleć. Nie! To nie może być praw­da! Moi rodzi­ce? Po­myli­li ich z ja­kimś in­nym małżeństwem! Scho­wałem twarz w dłoniach. Boże, to nie dzieje się nap­rawdę! Czuję ja­kiś dziw­ny ból, gdzieś we wnętrzu ciała, ucisk, jak­by coś chciało mnie przyg­nieść. W jed­nej chwi­li poczułem, że cały świat mi się za­walił, ktoś zburzył moją har­mo­nię. Mówi­li do mnie, ale bez­sku­tecznie. Pod­niosłem głowę i roz­poznałem naszą szkolną psycho­lożkę. Nie słuchałem jej. Pat­rzyłem tyl­ko otępiały. W jed­nej chwi­li to coś, co mnie przyg­niatało, wy­buchło. Po­der­wałem się z miej­sca. Chciałem zna­leźć się jak naj­da­lej stąd. Zacząłem biec. Wy­biegłem ze szkoły pros­to przed siebie, by­le uciec, by­le obudzić się z te­go koszma­ru. Czułem na­ras­tający we mnie ból, chęć uka­rania ko­goś
, kto za to jest od­po­wie­dzial­ny.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeden komentarz to jeden uśmiech na twarzy autorki ;)

« »
Layout by TYLER